Szansa na pakt senacki! Konfederacja Wolność i Niepodległość, Konfederacja Korony Polskiej, Prawo i Sprawiedliwość oraz Rozwój Plus mogą się dogadać!
Jednak może powstać pakt senacki, który miałby składać się z czterech ugrupowań: PiS-u, Rozwoju Plus, Konfederacji Wolność i Niepodległość oraz Konfederacji Korony Polskiej. Padły w tym kierunku ważne deklaracje ze strony Prawa i Sprawiedliwości i Sławomira Mentzena.
Jak informuje „Rzeczpospolita” powstanie paktu senackiego miało zostać już wcześniej uzgodnione między zainteresowanymi. Zgoda między czterema partiami już jest, natomiast miejsca są jeszcze nieobsadzone. Jest to swego rodzaju „pakt o nieagresji”. Zainteresowane partie miałyby nie konkurować ze sobą oraz nie odbierać sobie głosów. Jest to, swego rodzaju, spora zagwostka i wyzwanie dla koalicji rządzącej.
Ale do wyborów w 2027 roku osobno…
Miejmy jednak świadomość, że w najbliższych wyborach parlamentarnych, każde z ugrupowań będzie na własną rękę prowadzić kampanię.
– Rozsądek i pragmatyzm na prawicy zwyciężą. Będzie pakt senacki obejmujący PiS, Konfederację, Rozwój Plus i Konfederację Korony Polskiej. Porozumienie bez którejkolwiek z tych formacji nie byłoby pełnym porozumieniem na prawicy. Formacji Grzegorza Brauna wykluczyć nie możemy i nie wykluczymy – mówił cytowany przez „Rzeczpospolitą” anonimowo prawicowy polityk.
Dziennik informuje, że podobnego zdania są politycy Prawa i Sprawiedliwości, nawet w obliczu wcześniejszego stanowiska, które brzmiało, że nie ma możliwości współpracy z Grzegorzem Braunem.
Podobnej oceny dokonał Sławomir Mentzen. Wypowiedział się na ten temat w programie „Rymanowski Live”.
– Zaraz się zaczną – odniósł się do tematu rozmów na temat paktu senackiego lider Konfederacji Wolność i Niepodległość, który uważa, że tylko w ten sposób można przejąć Senat. Mentzen stwierdził, że w pakcie musi być miejsce dla Grzegorza Brauna, bo inaczej pakt nie ma żadnego sensu.
– Nie ma żadnego sensu, żebyśmy naszymi głosami wpychali socjaldemokratycznych polityków do Senatu. To jest moje stanowisko. Mogę być, znowu, niereprezentatywny w tym, nie twierdzę, że wyrażam ostateczne stanowisko Konfederacji, natomiast jeśli Pan Redaktor pyta o moje, ja uważam, że to w ogóle jest bez sensu – przekonywał.
– Nie ma racji bytu, zwłaszcza że przecież nie dogadaliśmy się, co do koalicji. To trudno robić tak, że się wprowadza polityków być może przyszłej opozycji do Senatu, tworząc z nimi wspólny pakt. Pakt senacki maiłby sens tylko wtedy, kiedy byłaby dogadana koalicja przed wyborami – rozwiał wszelkie wątpliwości Mentzen.
Co z koalicją?
– A to jest bardzo karkołomne, dogadywać się z PiS-em na koalicję. Co ta koalicja miałaby zrobić w Polsce, jak my mamy rozjazd o 180 stopni w bardzo wielu kluczowych dla nas postulatach. Więc byłbym z tym ostrożny i nie uważam, że w ogóle ten Senat jest na tyle ważny, żeby warto było z tego powodu wiązać sobie ręce co do przyszłej koalicji z PiS-em – zauważył Dobromir Sośnierz.