Krzysztof Bosak spuścił łomot Wysockiej-Schnepf i starł w pył jej chamskie zaczepki!
– Panie marszałku, gdyby Konfederacja, czy w ogóle prawica, wygrał przyszłoroczne wybory, to premierem będzie Sławomir Mentzen czy Krzysztof Bosak? – zaczęła od pytania Dorota Wysocka-Schnepf.
– Na szczęście to wyborcy decydują i nie musimy na takie pytania odpowiadać i też nie mamy takiej wiedzy. Trzeba ludziom uczciwie mówić. Wszystko zależy od tego, jak ludzie zagłosują. Absolutnie nie jest jasne, kto wygra następne wybory – odpowiedział Krzysztof Bosak.
Wybory, wielka gra, spekulacje
– Uważam, że poddawanie się jakimś spekulacjom, czy dawanie wciągać się w taki spekulacje o tym, kto zajmie jakie stanowisko, jest bardzo niestosowne – szczególnie w dniu, w którym zostały przedstawione założenia nowej polityki budżetowej z kolejnym rekordowym deficytem pchającym nas w kierunku przekroczenia wszelkich progów przewidzianych w konstytucji, czy w ustawie o finansach publicznych – kontynuował polityk Konfederacji Wolność i Niepodległość.
A co z finansami publicznymi Polski?
Bosak nie daje się wciągnąć w grę, którą zapoczątkowała redaktor Schnepf-Wysocka i merytoryczne tłumaczy, jakie są obecnie zagrożenia dla Polski. Oczywiście chodzi o poważne problemy w finansach publicznych, ale cóż począć, kiedy systemowi dziennikarze mają swoje sprawy, a nie interesują się i nie pytają polityków (tutajże Krzysztofa Bosaka) o to, co naprawdę jest istotne dla Polski i Polaków.
– Warto powiedzieć, że zgodnie z metodyką unijną liczenia długu, a ten rząd powinien się – w tym zakresie – metodyką unijną kierować, mamy już przekroczony konstytucyjny limit długu i – zgodnie z kryteriami strefy euro, przekraczamy ponad dwukrotnie to, co jest dopuszczane w strefie euro jako relację deficytu do PKB – alarmował Krzysztof Bosak.
… i w tym momencie Dorota Schnepf-Wysoscka przerywa wypowiedź gościa, bo… no właśnie, bo… Próba odwrócenia uwagi od naprawdę ważnych kwestii dla Polski?!?