Grzegorz Braun przerwał milczenie i odniósł się do sprawy z*bicia polskiego księdza przez Ukraińca!
– Szczęść Boże! Nie jest to dzień, jak co dzień, bo wczorajszy dzień inny niż wszystkie i był bardziej straszny niż inne dni, ale mam nadzieję, że ta groza będzie przełomem na drodze, na ścieżce, powrotu do zdrowego rozsądku w prowadzeniu spraw publicznych – mówił Grzegorz Braun.
– Że będzie to punkt zwrotny – ta tragedia w Jarosławiu, i że przywrócimy bezpieczeństwo publiczne w całej Rzeczypospolitej. Wracając do zasad prawno-ustrojowych, które zostały połamane, zostały unieważnione, po prostu, dla aparatu służb, administracji i łżeelity politycznej państwa polskiego, w jego aktualnym stanie, los, zdrowie, życie, majętność Polaków przestały być ważne – ostrzegał polityk Konfederacji Korony Polskiej.
– I wczorajszy dzień, to nie jest żaden kryzys, żadna niespodzianka, to jest rezultat. Przypomnijcie sobie Państwo poprzedniego prezydenta belwederskiego Dudę jak stoi na granicy i mówi: wpuszczamy wszystkich jak leci – przypomniał polityk.
Tragedia w Jarosławiu! Co na to łżeelity?
Niestety tragedia w Polsce już się wydarzyła. Łżeelity (jak je nazywa Grzegorz Braun) nie zdają sobie sprawy, czym jest napływ imigrantów do Polski. Bezpieczeństwo Polaków, Polski – jako naszego kraju, jest zagrożone. Zabicie księdza przez Ukraińca, to efekt tego poluzowania w napływie obcej nam imigracji.
– Przypomnijcie sobie jednego z ministrów spraw zagranicznych Rzeczypospolitej, który wczoraj, już z góry, założył, że to jest rzeczywistość, z którą będziemy musieli się oswoić i pogodzić – podsumował Braun.