Działo się wiele niedobrego na festiwalu Bangarang w Chwałkowie (powiat gostyński). Otóż doszło tam do haniebnego zdarzenia. W czasie koncertu zespołu Baalzagoth podpalone zostały dwa drewniane krzyże. Wydarzyło się to już w pierwszym dniu imprezy na polu kukurydzy.
Kto finansował festiwal
Festiwal był finansowany przez powiat gostyński kwotą prawie 10 000 złotych. Wydane zostało kategoryczne oświadczenie. Samorząd potępia ten akt palenia krzyża oraz zapowiada wyjaśnia ze strony organizatorów.
Także gmina Krobia, która dofinansowała festiwal sumą 16 000 złotych, wyraziła oburzenie tym czynem. Zawiadomiona została natychmiast policja. Organizatorzy będą musieli się teraz tłumaczyć. Samorząd przyznał, ze wymagany jest szacunek oraz konieczne jest przestrzeganie lokalnych tradycji.
Komentarze na temat szokującego zdarzenia
Zdanie wyraził już lokalny radny Hubert Łapawa: „To, co wydarzyło się podczas tegorocznego festiwalu Bangarang Festival jest niedopuszczalne i karygodne. Publiczne spalenie krzyża nie jest żadną formą sztuki. Jest aktem, który godzi w uczucia religijne i wartości, z którymi utożsamia się ogromna część naszego społeczeństwa”.
Wypowiedział się również poseł Jan Dziedziczak, który zakomunikował w mediach społecznościowych, że doszło do „ordynarnej prowokacji i jawnej pogardy wobec wartości, które są święte dla milionów Polaków”. Prezes Stowarzyszenia Łukasz Wojtkowiak zaznaczył, że wszyscy członkowie są „osobami wychowanymi w wierze katolickiej”. – Żaden z nas nie miał złych zamiarów wykonując ten akt – to nie był manifest na zasadzie: „Nienawidzmy krzyża, dlatego go podpalimy”. Nie, nie i jeszcze raz nie. Jesteśmy normalnymi ludźmi i chcemy działać na rzecz sztuki. Nasz festiwal ma charakter undergroundowy i w takiej konwencji chcemy go utrzymać. Przepraszamy wszystkich, których uraziliśmy, nikogo nie chcieliśmy obrazić personalnie – mówił w rozmowie z gostynska.pl.