Pochówek z honorami dla Konowalca

Ukraińcy planują sprowadzić szczątki przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów! Honorowy pochówek!

Ukraina idzie w jednym kierunku. Chodzi o politykę historyczną, która nie jest zgodna z interesem Polski. Polityka ta opiera się na nacjonalistach, którzy związani byli z UPA i OUN. Kijowskie władze właśnie postanowiły sprowadzić do kraju i ponownie pochować szczątki pułkownika Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, także przewodniczącego Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, Jewhena Konowalca.

Decyzja zapadła 15 lipca tego roku. Obecnie szczątki Konowalca spoczywają w Rotterdamie na cmentarzu Crooswijk. Teraz ukraiński rząd czeka na decyzję odpowiednich organów Królestwa Niderlandów w związku z ekshumacja i przewiezieniem szczątków na Ukrainę.

Jak Ukraińcy czczą zbrodniarzy

Władze Ukrainy czczą tym samym działaczy nacjonalistycznych, również banderowców. Tak ma być właśnie z Konowalcem, który zostać pochowany z honorami wojskowymi na Narodowym Wojskowym Cmentarzu Pamięci.

Ukraińskie władze hucznie czczą działaczy nacjonalistycznych, w tym banderowców. Nie inaczej ma być w przypadku Konowalca – zaplanowano bowiem uroczystości podczas przekraczania przez jego szczątki granicy państwowej, a następnie obchody w Kijowie. Przewodniczący OUN ma zostać pochowany z honorami wojskowymi na Narodowym Wojskowym Cmentarzu Pamięci.

„Pułkownik Jewhen Konowalec do ostatnich dni życia dokładał starań, aby położyć fundamenty pod niepodległą, zjednoczoną i silną Ukrainę. Za życia nie mógł wrócić na Ukrainę. Teraz państwo ukraińskie tworzy warunki, aby znalazł wieczny spoczynek w ojczystej ziemi” – brzmi komunikat Cmentarza.

Sczypta historii o Konowalcu

Był on działaczem w latach dwudziestych XX wieku, a następnie również komendantem Ukraińskiej Organizacji Wojskowej. To właśnie on odpowiedzialny jest za akcje sabotażu i dywersji w byłej już Galicji Wschodniej. Odpowiada także za akty terroryzmu. Te miały wywołać masową walkę zbrojną Ukraińców z Polską i z ZSRR. Jakby tego było mało, musimy pamiętać, że miał też kontakty z przedstawicielami Republiki Weimarskiej. Finansowała ona UOW. Nie wolno także zapominać o kontaktach Konowalca z szefami Abwehry.

Konowalec był prywatnie szwagrem Andrija Melnyka, czyli przywódcy OUN. Matka Konowalca była Polką.