Zajączkowska właśnie obwieściła w mediach społecznościowych, że udało jej się zebrać w sumie 100 tysięcy podpisów pod petycjami w sprawie wycofania ETS2 oraz tak zwanej dyrektywy budynkowej.
100 tysięcy podpisów przeciwko ETS2!
– „Mamy 100 tysięcy podpisów pod obywatelskimi petycjami ws. wycofania ETS2 i dyrektywy o przymusowych remontach klimatycznych budynków! – podała na platformie X Ewa Zajączkowska.
„Jestem jedynym politykiem w Polsce, który wyszedł z taką inicjatywą, a Wasze zaangażowanie i wsparcie są fantastyczne. Pokazujemy, że można działać ponad podziałami dla dobra wszystkich obywateli!” – napisała.
Na czym miałby polegać ETS2
„Mechanizm ETS2 ma objąć opłatami sektory transportu drogowego oraz budownictwa od 2028 roku. Rozszerzenie systemu handlu uprawnieniami do emisji generuje nieproporcjonalne obciążenie finansowe dla obywateli i podmiotów gospodarczych w Unii Europejskiej znacząco obniżając ich konkurencyjność” – brzmi petycja w sprawie ETS2.
Druga petycja dotyczy uchylenia tak zwanej dyrektywy budynkowej. Wskazano w niej „narzucanie nierealistycznych oraz kosztownych regulacji”. To może spowodować pogłębienie kryzysu mieszkaniowego oraz zwiększyć koszty dla przeciętnego obywatela.
„To są horrendalne kwoty, a zapłacimy za to wszyscy w kolejnych podwyżkach rachunków i opłat! Przypominam, że rząd Tuska przecież zaakceptował ETS2 od 2028 roku!” – zaznaczyła Ewa Zajączkowska.
„Na nich nie ma co liczyć, losy polskich rodzin ich najwyraźniej nie obchodzą. Dlatego musimy brać sprawy w swoje ręce, wspólnie pokazywać nasz opór wobec antyspołecznej polityki klimatycznej UE i walczyć o niższe opłaty!” – podsumowała europoseł Konfederacji Wolność i Niepodległość.