Arłukowicz z Koalicji Obywatelskiej nie ma już żadnych wątpliwości i uważa, że afera w związku ze Szpitalem Południowym, jest zaplanowanym przez Kanał Zero atakiem na rząd. Europoseł przyznał nawet, że Dawid Kacprzyk może teraz mieć ogromne problemy i dodał, że drugi raz nie uczestniczyłby w jego kampanii.
– Pomagałem studentowi trzeciego roku medycyny. Jeśli mnie pan pyta, czy dzisiaj bym pomagał, to pewnie nie. Przed nim prokuratura, NIK i Naczelna Izba Lekarska – mówił.
Jednocześnie całą akcję uważa za atak na rząd. – Dla mnie była to w pełni przygotowana, ale nieprofesjonalnie przeprowadzona próba ataku na rząd. Nie wiem, czy wywrotki rządu – to może za daleko idące stwierdzenie – ale z pewnością politycznego ataku na rząd – powiedział w Radiu Zet.
– Kiedy zestawiam zablokowani domeny dotyczącej odwołania Trzaskowskiego i referendum z korelacją czasową występów kolegów pana redaktora Stanowskiego, którzy stoją na czele Komitetu Referendalnego, i słyszę samego Stanowskiego, który mówi, że właściwie jedynym sposobem rozwiązania tego problemu jest odwołanie Trzaskowskiego, a najlepiej także Tuska, to świadczy o tym, że chłopaki przystąpili do grubej polityki – kontynuował Bartosz Arłukowicz.
Akcja referendalna SOR w związku z odwołaniem władz miasta stołecznego Warszawa
Niedawno prezes stowarzyszenia „Tak dla CPK” oraz Fundacji Polskiego Rozwoju pan Maciej Wilk zakomunikował start przygotowań do akcji SOR (Stołecznej Operacji Referendalnej). Celem akcji jest doprowadzenie do referendum w stolicy Polski, by definitywnie usunąć z funkcji prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz jego ekipę z innych stanowisk. Jak powiedzieli organizatorzy: akcja dojdzie do skutku. Zbiórka podpisów ma ruszyć w drugiej połowie lipca. Potrzeba tylko 60 dni, by zebrać ponad 130 tysięcy głosów.
Rusza akcja referendalna SOR ws. odwołania władz Warszawy
Kilka dni temu prezes stowarzyszenia „Tak dla CPK” i Fundacji Polskiego Rozwoju Maciej Wilk ogłosił start przygotowań do Stołecznej Operacji Referendalnej, która ma doprowadzić do referendum w Warszawie, a ostatecznie odsunąć Rafała Trzaskowskiego i jego ekipę od władzy. W czwartek organizatorzy ogłosili, że akcja dojdzie. Żeby referendum mogło się odbyć, wymagane jest zgromadzenie w czasie 60 dni ponad 132 tysięcy podpisów mieszkańców. Jeśli do urn pójdzie 450 tysięcy osób, wola tych mieszkańców będzie wiążąca.
„Jest to obywatelska, oddolna, spontaniczna odpowiedź na skalę nieprawidłowości ujawnionych w sprawie Szpitala Południowego nie, o których Prezydent Trzaskowski wiedział i nie zareagował. A to – jesteśmy przekonani – tylko wierzchołek góry lodowej (…)” – możemy przeczytać na profilu Portalu Warszawskiego, który – obok Fundacji Polskiego Rozwoju – współpracuje przy akcji referendalnej.