Sierżant Syrotiuk grozi Polsce

Wojskowy z Ukrainy grozi Polsce „Czy Polacy są gotowi na śmierć własnych obywateli?”

Faktem jest, że w miliardach pomagamy Ukrainie, która jest w stanie wojny z Rosją. Natomiast ze strony ukraińskiej coraz częściej słyszymy aroganckie, bezczelne, by powiedzieć chamskie groźby. Teraz odezwał się Jurij Syrotiuk, który jest sierżantem batalionu systemów bezzałogowych 5. Samodzielnej Brygady Szturmowej. Miał on otwarcie grozić Polsce wojną i dronami nad polskimi miastami oraz śmiercią Polaków.

A my tak im pomagamy…

W czasach, gdy polscy podatnicy od lat pompują miliardy w pomoc dla Ukrainy z Kijowa padają coraz bardziej bezczelne groźby. Tym razem ukraiński sierżant Jurij Syrotiuk pseudonim „Mamaj” – główny sierżant batalionu systemów bezzałogowych 5. Samodzielnej Brygady Szturmowej – otwarcie grozi Polsce wojną, dronami nad polskimi miastami i śmiercią polskich obywateli.

Syrotiuk udzielił wywiadu ukraińskiej telewizji NTA i przyznał, że gdy zakończy się wojna z Rosją, to żołnierze ukraińścy ze „złamaną psychiką” nie zamierzaja wysłać ambasadorów do tych, którzy będą „wysuwać roszczenia” wobec Ukrain. Zamiast tego przyjadą osobiście „i to się źle skończy”.

– Po wojnie nie radziłbym naszym partnerom wysuwać roszczeń wobec Ukrainy. Chłopaki wrócą z wojny z załamaną psychiką. Jeśli jakiś Węgier powie coś niewłaściwego, nie przyjdzie do niego ambasador – przyjdzie (ukraiński żołnierz – przyp. red.) i źle się to skończy – powiedział ukraiński sierżant.

Groźby skierował także pod adresem Polski. – Czy nasi sojusznicy naprawdę chcą zobaczyć naszych żołnierzy zamiast naszych pracowników migrujących? Czy Polacy są teraz gotowi na wojnę z Ukraińcami? Czy Polacy są gotowi na ukraińskie drony latające nad ich miastami? Czy Polacy są gotowi na śmierć własnych obywateli? – groził.

Zapewnił także, że strona ukraińska „nie ustąpi”. – Nie radziłbym im przekraczać czerwonej linii – zagroził.

A gdzie interes narodowy Polski?!?

Musimy – jako Polacy – zrozumieć jedną rzecz: polski interes narodowy nie może polegać na tym, że będziemy naszymi pieniędzmi wspierać ten ukraiński projekt. Przede wszystkim ważna jest obrona suwerenności polskiej, naszej granicy oraz pamięci historycznej. Nie ma miejsca na jednostronną miłość. Grożenie Polsce dronami jest po prostu bezczelnością.