Prezydent Wołodymyr Zełeński nie przestaje szokować. Tym razem wniósł do Rady Najwyższej projekt ustawy, który dotyczy budowy Panteonu Narodowego z imionami osób, które walczyły o wolność dla Ukrainy.
– Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować – powiedział Wołodymr Zełeński w niedzielę, w czasie obchodów Dnia Konstytucji Ukrainy.
– Dziś wniosłem do parlamentu projekt ustawy o ukraińskim Panteonie Narodowym. Nazwiska wszystkich bohaterów, którzy w różnych epokach i stuleciach walczyli o Ukrainę oraz inspirowali Ukrainę, zostaną zebrane i na zawsze zapisane w naszej historii – wielką literą, z najwyższym szacunkiem i należytą troską ze strony naszego państwa, Ukrainy, które szanuje samo siebie, ceni swoich obywateli i chroni to, co do niego należy. Nasze prawo do bycia Ukraińcami. To jest bardzo ważne – dodał prezydent Ukrainy, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.
Imieniem „Bohaterów UPA”! Skandal!
W maju tego roku prezydent Zełeński ogłosił, iż nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy imię „Bohaterów UPA”. Zdaniem Zełeńskiego chodził o przywrócenie historycznych tradycji narodowego wojska. Decyzja ta spotkała się z ogromną falą krytyki w Polsce. Negatywnie do niej odnieśli się między innymi premier Tusk, szef MON Kosiniak-Kamysz, a także prezydent Karol Nawrocki, który 19 czerwca zakomunikował, że postanowił odebrać Żeleńskiemu Order Orła Białego. Następnie prezydent Ukrainy odesłał order do Warszawy firmą kurierską.
Czego dokonały oddziały UPA
UPA jest jednym z trudniejszych tematów, jeśli chodzi o relacje polsko-ukraińskie. W 1943 roku (dokładnie w lipcu) oddziały UPA zaatakowały około 150 miejscowości, które były zamieszkanie przez Polaków na Wołyniu. Doszło do zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Stąd wynika negatywne zdanie Polaków na temat Stepana Bandery (członek UPA).